Tuesday, September 8, 2026

30 km z buta

Tego dnia przeszedłem 30 km z buta. To już drugi taki wynik po Berlinie. No, do dystansu klasycznego maratonu jeszcze brakuje.


Głównym punktem spaceru było Stare Czarnowo. Po południu kierując się już w stronę Szczecina szedłem przez Puszczę Bukową i rozmawiałem z AI o historii traktów leśnych i wyrębie miejscowych lasów w XIX wieku. Ówczesne wioski miały więcej mieszkańców niż obecnie.


Ta droga zachwyciała mnie. Muszę poczytać pierwsze niemieckie przewodniki tych terenów sprzed 150 lat.



Dla dzielnych podróżników przemierzających surową krainę Tybetu czeka taki inteligentny hotel

Cangyu Yabu Hotel w Shigatse, położony 6 km od klasztoru Tashilhunpo okazał się najnowszym "wypasionym noclegiem" wysokogórskim. Otworzony w roku 2025 hotel z 24-godzinnym rozproszonym dostarczaniam tlenu do pokoi zaskakiwał na każdym kroku. Już pominę restauracje i bary, bo zaraz zgłodnieje ponownie...


Przy lobby znajduje się komora hiperbaryczna. Goście mogą z niej korzystać bez dodatkowej opłaty.



To jest właściwa nowoczesna baza aklimatyzacyjna dla ludzi szwendających się po Dachu Świata. Sam hotel leży na wysokości 3,800 metrów. 

W środku wszystko jest nowe, eleganckie i dopracowane, od wystroju lobby po pokój z ogromnym telewizorem i inteligentnym, podgrzewanym kiblem. 😄 

Najbardziej jednak podoba mi się to, że za oknem nadal jest surowy Tybet, a wewnątrz mam standard, którego nie powstydziłby się dobry hotel w Pekinie. 



 

Sunday, September 6, 2026

Architektoniczna mandala, czyli Kumbum w Gyantse

Sto kilometrów na wschód od Shigatse, u stóp starego fortu Dzong, leży Gyantse, niegdyś trzecie co do wielkości miasto Tybetu, po Lhasie i Shigatse, skrzyżowanie szlaków handlowych prowadzących na południe, do Indii. 

To tutaj, w 1418 roku, książę Rabten Kunzang Phak i pierwszy Panczen Lama, Kedrub Dże, założyli klasztor Pelkor Chöde, po tybetańsku "klasztor pomyślności".


Symbolem klasztoru jest Kumbum -> "Stupa Stu Tysięcy Obrazów". 

Trzydziestodwumetrowa, dziewięciopiętrowa budowla mieszcząca w swoich murach niemal osiemdziesiąt kaplic i dziesięć tysięcy wizerunków Buddy. To najwyższa stupa w całym Tybecie, jedyna tego typu konstrukcja w kraju. To dosłowny architektoniczny mandala: świątynia w stupie, stupa w świątyni.





Pelkor Chöde ma jeszcze jedną cechę wyjątkową na skalę całego Tybetu: pod jednym dachem współistnieją tu trzy różne szkoły buddyzmu tybetańskiego: sakja, kadampa i gelug. 

W czasach, gdy poszczególne tradycje rywalizowały o wpływy niemal na noże, ten klasztor był eksperymentem współistnienia. Dziś, sześćset lat później, wciąż nim jest.