Showing posts with label Myanmar. Show all posts
Showing posts with label Myanmar. Show all posts

Saturday, April 6, 2019

Co słychać w Tachilek ? Wypad do Birmy

Dzien przed wylotem do Indonezji, wyskoczylem do Tachilek. Podroz samochodem z Chiang Mai na granice z Birma zajela mi prawie piec godzin ( plus drugie tyle czasu spowrotem ). Zero obwodnic wokol miejscowosci plus roboty drogowe nie sprzyjaly rozwijaniu sensownego tempa.


W Tachilek nie bylem ponad 4 lata. Duzo sie tu nie zmienilo.

Kilka lat temu przejscie graniczne Mae Sai Tachilek bylo popularne posrod Farangow mieszkajacych w Tajlandii na turystycznych wizach.
Tzw. "visa run" do Tachilek umozliwiala przedluzac pobyt w Tajlandii w nieskonczonosc.
"Turysci" przechodzili na strone Birmy i po kilku minutach wracali do Tajlandii z nowa pieczatka pozwalajaca "siedziec" w Tajlandii kolejny miesiac.

Rzad Tajski chcacy pozbyc sie nielegalnych nauczycieli angielskiego i hipisow  ograniczyl "visa run" do dwoch w kalendarzowym roku.

Wiele biur turystycznych w Chiang Mai przestalo wozic Farangow na granice. Zabraklo klientow...


******


Na granicy byly pustki. Zero kolejki do odprawy po obu stronach rzeki !
Na stronie Birmanskiej przestano pobierac oplate za wejscie do Birmy. Bialasi stali sie rzadkimi ptakami rajskimi na granicy.


W Tachilek przybylo sklepow ze zlotem ! Widac, ze lud Birmy bogaci sie po zniesieniu sankcji przez Zachod, choc w Birmie to glownie azjatyckie firmy "kreca lody".


W lokalnych "delikatesach" 80 procent spozywki pochodzi z Tajlandii. Ekspedientka dzwiga koszyk zakupow i nie odstepuje klienta na krok. To jest dopiero serwis !!  😂😂

Dziewczyna miala szczescie i nie dostala przepukliny. Wrzucilem tylko dwie puszki birmanskiego  piwa i orzeszki.


Skrecilem w czeresniowa i poszedlem na targ. Duzo tam podrobionych towarow i troche cepeli.


Birmanskie odlewy, gdzie maly procent jest na prawde stary. Reszta to wczorajsza produkcja.



Granica jest czynna do 20 godziny !!  Zrobilo sie tu calkiem normalne przejscie graniczne.


W rzece granicznej Mae Sai chlopacy lowia ryby. 

Monday, January 8, 2018

My favorite wooden Burmese Nat

Antique Burmese Nat acquired in Burma a few years ago. The statue made of wood, gold plated, lacquer.













Tuesday, April 12, 2016

Deszczowo i pochmurnie w Bagan

Jesienne wypady do Birmy to tzw. "klasyk" dla rezydentów w Azji Południowo-Wschodniej. Zadziwiło mnie pochmurne niebo i deszcz w Bagan. Pogoda jest coraz mniej przewidywalna i pory roku przechodzą metarmofozy jak w Europie.



Pogodziłem się ze stratą soczystego światła i schowałem obiektywy. Ruszyłem na zakupy.


Bagan - to jedyne miejsce w Birmie, gdzie można nabyć oryginalne malunki powstające na warstwie drobnego piasku rzecznego przyklejonego do płótna. Pierwsze takie obrazki kupiłem wiele lat temu i zapewniam , że ich trwałość jest obliczona na długie lata.




Sprzedawczynie bagańskich sand paintings opanowały do perfekcji monologii zachęcające turystów do zakupów. Kilka z nich ma już setki zdjęć w internecie.


W Bagan zbudowano 10 tysięcy świątyń i wyrzeźbiono setki tysięcy natów chroniących sakralne budowle. W okresie między IX, a XIII wieku musiało działać tu prężnie wielu birmańskich ojców-dyrektorów, którzy w swoim szaleństwie doprowadzili do upadku potężne państwo.


Ile są warte stare kamienie bez jej mieszkańców ?


Nowe warstwy ołowianych chmur zasłaniają niebo w Bagan.


Opuszczam mury starego Bagan na swoim elektrycznym skuterze, z arcy niewygodnym siodełkiem.




W drodze do hotelu zaglądam do jeszcze jednej świątynii. W jednej z nisz zastygły w bezruchu mnich trzyma misę pełną banknotów. Ludzie są nadal pobożni tutaj...



Monday, June 1, 2015

Z Taunggyi nad Inle Lake

Odmieniam Jezioro Inle przez przypadki. Dzisiaj celownik. Zastanawiam się ile jest miejsc ( nie wliczając miast ) w Azji, gdzie spędziłem więcej czasu niż nad Inle Lake. Nasa w Tajlandii, Gili Trawangan w Indonezji i ....to chyba wszystko.

Taunggyi leży 30 km od Inle Lake. Miasto wielkości Katowic usytuowane na wysokości 1400 metrów n.p.m. zostało założone przez Brytyjczyków 121 lat temu.



Pół wieku wprowadzania "Birmańskiej drogi do Soljalizmu" zapoczątkowanej przez generała Ne Wina zaowocowało totalną pauperyzacją miejscowej ludności. Pordzewiałe dachy z blachy falicznej to jeden ze symboli "cudu ekonomicznego".



Chińczycy osiedlający się masowo w Taunggyi mają za zadanie postawienie miejscowej gospodarki na nogi.


Na razie nie widać jeszcze pozytywnych zmian w mieście. Chińskie maszyny są gorszej jakości niż sowieckie.



Na Chińskiej maszynie jadę nad jezioro. Zjeżdżam 500 metrów w dół.


Ostatni odcinek drogi nad jezioro jest płaski.


Czas na śniadanie w pierwszej z brzegu jadłodalni w Nyaungshwe.



Studiuje szybko menu i zamawiam gorące pierogi przypominające tajskie salapau.



Mój hotel jest zaraz za rogiem. Sandalwood Hotel nie ma charakteru i atmosfery. Za to wiszą na ścianie zegary pokazujące czas w różnych miejscach na świecie. To taki charakterystyczny trend w Birmie od lat. Zegary nadają międzynarodową otoczkę i podnoszą rangę hotelu.




Wednesday, February 4, 2015

Obiad w klasztorze. Podróż przez Birmę

Dotarliśmy do klasztoru w porzez obiadowej.



W Birmańskim klasztorze nikt nie odmówi posiłku wędrowcowi. Praktycznie można wędrować po kraju bez żadnych pieniędzy. Kimka i szamka jest zagwarantowana ! To buddystyczny kraj.


Ciasto ryżowe z ziołami zawijane w liscie bananowca bardzo mi smakowało. Pomańcza, banany i zielona herbata uzupełniły moje stracone sole mineralne podczas pieszej wędrówki od jeziora Inle.



Po obiadku krótka gadka szmatka z ludźmi z pobliskiej wioski Pa'O.






Po posiłku ruszamy obejrzeć cele klasztorne.


Thursday, January 29, 2015

Z Inn Thein do klasztoru. Prowincja Szan

Pokręciłem się po wiosce Inn Thein. Zlustrowałem lokalny rynek z rękodziełem. Spotkałem się z  kolegą Ton na moście. Słońce było już bardzo wysoko. Był najwyższy czas wyruszaszyć w drogę.


Poszliśmy przez długi ocieniony korytarz prowadzący do świątyni na wzgórzu. Była to okrężna droga, ale chciałem zerknąć na miejscowe "wyroby", Między kolumnami ciągnęły się setki kramów z birmańskimi tekstyliami, rzeźbami i wyrobami z laki.


Prawdziwy raj dla turystów pragnacych wrócić do domu z pamiątką z egzotycznych wakacji.



Drewniane posągi Buddy ( pochodzące z Mandalay ) wyceniane były średnio na $150. ) Lokalni biznesmeni strzygli Białasów równo z trawą i ze siana z portfeli.


W połowie podejścia do świątyni skręciliśmy na zachód, w stronę wzgórz.



W ostanim sklepie po drodze uzupełniliśmy skromny zapas prowiantu.


Na początku droga była szeroka, a kąt nachylenia łagodny.


Przy betonowych zbiornikach na wodę zrobilismy małą przerwę.


Lodowatą wodę czerpało się chochlą przez okno w zbiorniku. Wspaniała instalancja publiczna.


Za zbiornikami z wodą skreciliśmy na kamienistą ścieżkę prowadzącą na szczyt wzgórz otaczających Inle Lake.


Widok na dolinę z jeziorem był bardzo fotogeniczny. Biała nitka przecinająca część doliny od niebieskiej plamy do skalnej półki wskazywała naszą drogę.


Po dalszych kilku minutach marszu dotarlismy do klasztoru.