Showing posts with label My esoteric journey. Show all posts
Showing posts with label My esoteric journey. Show all posts

Saturday, August 1, 2009

Polscy legioniści inspirowali wyznawców voodoo. Haiti

Na Haiti loa oznacza bostwo. Erzulie jest jednym z loa w haitanskim panteonie Voodoo. Erzulie jest dziewica, jest symbolem ksiezyca. Erzulie przedstawia ciemnoskora Etiopke. Jest prototypem pieknej krolowej Saby, ktora odwiedza krola Salomona. Makeda i Solomon sa rodzicami pierwszego cesarza Etiopii - Menelik I ( wg. Kebra Negast ).

Skomplikowane ?


Czy ten haitanski obraz nie jest plagiatem ?

Kultury i religie przenikaja sie. Ludzie wedruja od tysiecy lat. Osiedlaja sie w innych krajach przynoszac tam swoje zwyczaje i wierzenia. Badacze szufladkuja dzis haitanskie voodoo jako klasyczny synkretyzm religijny. Ale przeciez wszystkie obecne religie na swiecie sa synkretyczne. Czy ktos jest w stanie wskazac choc jedna "czysta religie" bez zapozyczen i obcych symboli ?

Flaga voodoo z wizerunkiem Erzulie.


Historia Haiti .

Krzysztof Kolumb laduje na wyspie Hispaniola w 1492 roku.

Na poczatku XVI wieku Hiszpanie zaczynaja sprowadzac niewolnikow na wyspe.


Indianie Tainos, ktorzy zamieszkiwali wyspe przed przybyciem Europejczykow ukrywaja sie w gorach, zdala od wybrzeza.

Pierwsi Afrykanscy niewolnicy - uciekinierzy zamieszkuja osady Indian i plodza mieszane dzieci. Nowa generacja mieszancow nazywa sie zambos.

W polowie XVI wieku zachodnia czesc wyspy ( pozniejsze Haiti ) zostaje zasiedlona przez francuskich piratow wspieranych oficjalnie przez angielski i francuski dwor.
Slynny pirat Bertrand D'Ogeron rozpowszechnia na wyspie uprawe tytoniu.
Pirat Daniel Montbars zwany Ekzekutorem atakuje hiszpanskie osady i statki w calych Zachodnich Indiach.

W 1697 roku Hispaniola zostaje oficjalnie podzielona miedzy Francje i Hiszpanie.
W zachodniej czesci zwanej teraz Saint-Domingue osiadla sie nowa fala francuskich emigrantow.

W XVIII wieku przybywa na wyspe ponad 30 tysiecy emigrantow z Francji.

Saint Domingue jest najbogatsza kolonia francuska, a moze i calego swiata. Tysiace afrykanskich niewolnikow pracuje na plantacjach kawy, trzciny cukrowej i indigo.

w 1789 roku San Domingo zamieszkuje pol miliona ludzi, w tym 437 tysiecy czarnych niewolnikow.


Flaga voodoo z wizerunkiem Erzulie.

Wlasciciele niewolnikow sa zobligowanii do nawrocenia Afrykanczykow na chrzescijanstwo. Afrykanczycy poznaja historie Jezusa i Marii.

W obawie przed rewolta Francuzi zakazuja zgromadzen niewolnikow. Afrykanie pracuja w malych brygadach, gdzie kazdy wywodzi sie z innego plemienia. Ma to utrudnic komunikacje miedzy niewolnikami.

Takie srodowisko tworzy idealne warunki dla narodzin i rozwoju voodoo: religii importowanej przez zachodnio-afrykanskich Joruba, Fon, Ewa i wzbogaconej przez pierwiastki chrzescijanskich wierzen.

Voodoo ma cala palete bostw, ktore nazywaja sie loa. Haitanski glowny Bog zwany Bondye, jedyny stworca zycia nie pelni roli osobistego Boga jak w religiach bliskowschodnich.

Bondye jest niedostepny dla jednostek. Ludzie modla sie do loa.
Waznymi i popularnymi loa sa Ogoun, Zaka, Papa Legba i Erzulie.


Obraz Januarego Suchodolskiego "Bitwa na San Domingo".


Niewolnicy wznosza powstanie w roku 1791, dwa lata po Rewolucji Francuskiej. Zabijaja 2 tysiace Bialych i niszcza wiele plantacji oraz osiedli.

W 1802 roku Napoleon Bonaparte wysyla wojska na San Domingo. Dowodca wojskowej ekspedycji jest szwagier Napoleona - general Charles Leclerc.

Ponad 2000 polskich legionistow jest w 31- tysiecznym kontyngnencie, ktory ma zwrocic Napoleonowi bogate San Domingo. Cesarz wszystkich Francuzow potrzebuje pieniedzy.

W krwawych walkach na wyspie ginie wiekszosc europejskich zolnierzy, a wielu legionistow przechodzi na strone walczacych o wolnosc Haitanczykow.
Polacy nosza ze soba ikony z wizerunkiem Matki Boskiej Czestochowskiej. Wielu z nich pozostaje na stale na wyspie po zwyciestwie Haitanczykow w 1804 roku.

Wizerunek Czarnej Madonny inspiruje wyznawcow Voodoo. Popularna bogini Erzulie opiekunka kobiet, matek, lesbijek i prostytutek ma nowy image.

Wednesday, June 17, 2009

Lewitacja afrykanskiego szamana. Pokonac sily grawitacji.

Wedlug mitologii Buddyjskiej Gautama Budda chodzil po wodzie dzieki lewitacji. Nowy Testament wspomina o Jezusie Chrystusie, ktory mial rowniez zdolnosci, chodzenia po wodzie i nawet wstapil do nieba poprzez lewitacje.
Co z szamanami afrykanskimi ? czy tez moga lewitowac ?



Spotkalem kilku szamanow afrykanskich , ale zaden z nich nie pochwalil sie takimi zdolnosciami. Moj lektor jezyka Hausa, opowiadal mi o wyznawcach kultu Bori w Kano ( Niegeria ), ktorzy po zazyciu nieznanych mu mikstur roslinnych skakali ponad dwa metry nad ziemia. " Na Olimpiadzie mogliby wygrac z latwoscia konkurs skoku wzwyz " - powiedzial Joe.

Znalazlem filmik, gdzie niejaki Ovako - afrykanski szaman pokonuje sily grawitacji.

Ovako - afrykanski szaman przugotowuje sie do aktu lewitacji. Ovako czeka na zapadniecie zmroku ( dlaczego nie w dzien ? ).
Nie ma tu ukrytych przyrzadow wspierajacych Ovako w jego wznoszeniu sie ponad ziemie. ( po co mu ten okrag z ogniem ? )
Ovako unosi sie w powetrzu bardzo lagodnie, wykonujac miekkie ruchy ciala. Niemiecki komentator obserwujacy ten pokaz, nie wierzy wlasnym oczom ( my tez ).
Drugi kamerzysta podchodzi blisko do szamana i filmuje to niesamowite przedstawienia koncentrujac sie na ruchach Ovako.
Czy sa tu uzyte jakies niewidzialne pola energetyczne ?
Szaman oddycha bardzo szybko. Czy jest to ta sama technika oddychania stosowana w Indiach i Tybecie ?
Ovako spada w koncu na ziemie jak kamien. Szaman jest calkowicie wyczerpany.
Myslicie, ze lewitacja jest mozliwa ?



Saturday, June 6, 2009

Buddhist Monks in South East Asia. ภิกษุ

A vision of Buddhist monks in South East Asia are cast mostly by Thai monks.
The Bhikku means monk in Pali language. Bhikku means one who lives by alms.


The monks live according to frameworks of monastic discipline. Their lifestyle is shaped to support their spiritual practice.
Many Thai monks are regarded as saints. Their skills to protect people from the evil make them famous in the local community and even in the whole country.
The most famous monks are honorable long time after their death. Their monuments and waxwork stand in the temples.

You can spot the monks everywhere in South East Asia.
Their robes come from the idea of wearing cheap clothes just to protect the body from weather and climate. Yellow or saffron color was regarded as the cheapest in Asia. Today many monks wear orange cloth which made them visible from a long distance.

In Cambodia, Phnom Penh.

In Thailand, Bangkok.

In Malaysia, Kuala Lumpur.

In Thailand, Chiang Mai.

In Myanmar, Mandalay ( more redish cloth, similar to Tibetan tradition ).






Thursday, April 2, 2009

Gdzie jest Telur ? (4) Zie Soro - moj duchowy przewodnik Senufo.

Nie jaralem peyote i innego stuffu. Zie Soro ( pierwszy z lewej ) rowniez nie palil. ( troche pilismy tylko )
Zie Soro z wioski Niofouin na Wybrzezu Kosci Sloniowej zafundowal mi pasjonujaca podroz w swiat wierzen i magii plemienia Senufo.

Przyjezdzalem do Niofouin wielokrotnie. Zie Soro jako szef wioski i szef klanu dysponowal wielkimi zasobami materialnymi i duchowymi. Dostawalem od niego chate i 3 posilki dziennie. Podczas rozmow z nim poznawalem sposob myslenia Senufo.

Do najwiekszych tajemnic plemiennych nalezal zwiazek Poro. Czlonkowie Poro byli zobligowanii do utrzymywania tajemnic i czasami poslugiwali sie jezykiem symboli, trudnym do zrozumienia dla wspolplemiencow.

Moje pobyty posrod Senufo przypominaly mi wedrowki Carlosa Castaneda w Meksyku. Zadawalem dziecinne pytania, a czasami w ogole nie moglem sformulowac sensownego zapytania.

Zie Soro odpowiadal czesto poprzez anegnoty. Mysle, ze jego sposob traktowania bialego czlowieka obrazuje ta krotka opowiesc:

"Ojciec mojego ojca opowiadal, ze jak do wioski przybyli pierwsi Francuzi, to nosili takie korkowe helmy i spali w hamakach zawinietych w siatke".

Popatrzylem na siebie i musialem stwierdzic z rozbawieniem, ze od tego czasu moda sie bardzo zmienila. Bylem w klapkach, krotkich spodenkach i bez kasku. Ale, czy nie jest to puenta "europejskiego myslenia i zachowania"? Duzo barokowych bajerow, a malo tresci.

Jak tu spostrzegac istotne i wazne sprawy zyciowe bedac bombardowany poprzez smieci kultury masowej i potok informacji bez znaczenia.


Wiem od poczatku, ze bede mial wielkie problemy ze zrozumieniem intencji i symboliki znachorow w Indonezji. Wybieram sie do nich w przyszlym miesiacu. Szum informacyjny obsiada mnie codziennie jak sfora much na g**nie.
Probuje przypomniec sobie nauki Zie Soro i przygotowac sie na spotkanie z nieprzecietnie bystrymi znachorami.

Tuesday, March 3, 2009

Gdzie jest Telur ? (2) Indonezja Sumatra Batak

Przekopalem sie przez kilka ksiazek i artykulow o Batakach. Najgorzej bylo z holenderskimi tekstami, bo o bahasa nie bede wspominal. W ogole nic nie rozumialem z artykulow. A niby taki latwy jezyk... Dopiero teraz po kilku tygodniach obcowania z Indonezyjskimi tematami miewam przeblyski zrozumiania.

No dobrze, Batakowie stworzyli fascynujaca kultura. Ale ten caly fantastyczny swiat istnial przed druga wojna swiatowa. Co dzis zostalo z tej kultury ?

Spakowalem sie, zabralem Cocodrilo i pojechalem nad jezioro Toba. Moj cel: rekonesans krajoznawczo - kulturowy. Ulokowalem sie w chacie z widokiem na jezioro.


Batakowie slyna z wielu rzeczy.
A to, ze byli ludozercami, a to, ze oparli sie Islamowi i dopiero ich swiatopoglad zostal rozmiekczony przez holenderskich i niemieckich misjonarzy. A to, ze maja wlasne pismo i tajemnicze ksiegi. Do tego ladnie spiewaja i rzezbia, itd

Dla mnie najwazniejsze bylo i jest, ze maja DATU. Inteligentnych znachorow penetrujacych nieznane obszary ludzkiej psychiki. Dowiedzialem sie, ze kilku takich Datu praktykuje jeszcze w wioskach polozonych w poblizu jeziora Toba.

Cala ta moja obsesja ezoteryczna zaczela sie na Mt Popa w Birmie, gdy dowiedzialem sie o Telurze. No, ale to temat na inny post albo raczej na setke postow. Obiecalem sobie, ze czas nie bedzie biegl u mnie linearnie i moje sprawozdania z poszukiwan Telura bedzie skladac sie z samych zakretow i skokow czaso - przestrzennych.



Sumatra ma 1800 kilometrow dlugosci. Jest to spory kawalek ziemi. Batakowie mieszkaja w czesci polnocnej. Ich wierzenia przypominaja do zludzenia synkretyzm religijny Afrykanczykow.
Potrafia zaklinac duchy demoniczne w drewniane figurki. Sa przesadni i tworza kalendarze z pomyslnymi i zlymi dniami. Jeden z ich Bogow ma postac jaszczurki. W niedziele chodza do kosciola.


Do ich wierzen wkradaly sie kiedys elementy hinduizmu, a 120 lat temu misjonarze z Europy zaznajomili ich z naukami Jezusa. Przestali wowczas skladac krwawe ofiary z ludzi. Wiemy z historii, ze proces zmiany swiatopogladu trwa pokoleniami. Czy Batakowie juz przeszli do konca taka transformacje ?
Mialem nadzieje, ze nie. Chcialem znalezc elementy starych wierzen. Chcialem poznac uzdrawiaczy, specjalistow od czarnej magii i jasnowidzow. Dalem sobie rok czasu i robote rozlozylem na 3 etapy. ( poki co , jestem w tym pierwszym etapie ).


Podobno 30 - 20 lat temu okolice jeziora Toba nawiedzaly hordy turystow. Dzis ruch ten jest umiarkowany, a wrecz znikomy. Sumatra wypadla z katalogow biur podrozy i tras backpakersow.
Wycieczki Bialasow mialy wielki plus. Powstaly tutaj wygodne hoteliki, a kilka reliktow sztuki materialnej zostalo otoczonych opieka i zachowalo sie do dzis.




Krajobraz jest tu malowniczy. Wokol wyspy Samosir biegnie asfaltowa szosa. Wycieczki w glab wyspy trzeba planowac jednak na piechote.





Ludzie zyja tu spokojnie i tylko narzekaja, ze rzad w Dzakarcie zapomnial o tym terenie.
Coz, 6 milionowa spolecznosc Batakow wyglada z perspektywy stolicy jak malutka mniejszosc etnicza bez sily politycznej i finansowej. Uwage indonezyjskich oligarchow przyciaga tylko Bali
i szyby naftowe.



Czas na penetracje terenu. Cocodrilo czeka juz na mnie-:)