Saturday, April 9, 2022

Prywatny kawałek tropikalnego raju

Od strony wioski mamy dwóch sąsiadów. Jeden ma chatę wielkości olbrzymiej stodoły z paskudnym niebieskim dachem.

Drugi sąsiad, z którym mamy również wspólną miedzą jest życiowym minimalistą. Większą część dnia spędza leżąc w hamaku pośród swoich kur. Właśnie odgradzamy się od niego 😀

Jesteśmy na wzgórzu i górujemy nad domostwami na samym końcu osady. Podwójny komfort będąc na końcu świata i na końcu wioski. Dyskretny urok prywatności w tropikalnym środowisku.


Ciężarówka przywiozła cegły.


Mamy fachowca rodem z Birmy mieszkającego w sąsiedniej wiosce.


Robocizna wychodzi ok. 80 baht na godzinę / 10 zet /.




24 metry gotowe. Kolejne 20 metrów muru po porze deszczowej.


 

Sunday, April 3, 2022

Wieczorny obchód.

Poszedłem na obchód wieczorny i zrobiłem kilka zdjęć dla kolegi w Portugalii, który podobnie jak ja zamieszkał na własnym ranczo.
W ostatnich miesiącach zebrało się sporo zdjęć przyrodniczych i szybko zmieniający się krajobraz wokół chaty dopinguje mnie do ich publikacji.
A więc... start...


W porze deszczowej wykopałem prawie pół kilometra nowych ścieżek w zboczach.


Stere mangowce nie mają owoców w tym roku.


Palma kokosowa przywieziona z Chiang Mai rośnie powoli.


Jedna ze ścieżek w bliskim sąsiedztwie chaty.


Orzech nerkowca zasadzony w 2021.


Młody mangowiec zasadzony w 2020.


Herbata Assam.


 Ananas.

Thursday, September 2, 2021

Raport z pola - temperatura i wilgotność w normie.

Pora deszczowa powoli dobiega końca. Spędzam więcej czasu na polu i finiszuje z sadzeniem drzew. Delektuje się ciszą przerywaną ptasimi chórami.


Systematyczne opady atmosferyczne czyszczą powietrze i ostatnio widoczność przekraczała 16 km.


Powoli praca na ugorze przynosi oczekiwane rezultaty. Po wieloletniej mono kulturze kukurydzianej pierwsze drzewa ciągną wodę gruntową i zatrzymują deszczówkę na dłuższy okres.


Na wzgórzu przetrwało kilka krzewów ozdobnych, i doczekałem się pierwszych 


bananów. W ogrodzie w Chiang Mai, gdzie woda gruntowa była już dwa metry pod ziemią, bananowce zaczynały owocować po 10 miesiącach. Tutaj na wzgórzach mija już 15 miesięcy, przy takich samych opadach rocznych - 1,5 metra. Cykl wegetacyjny trwa zdecydowanie dłużej w przypadku bananów, a na świeżą papaje z własnego ogrodu czekam już ponad rok !


W zimnej strefie Euro zbliża się szare sześć miesięcy Mordoru. Przygotowuje z kolegą z Singapuru cykl
o Azji Płd Wschodniej na kanał YT. Będę nadawał z terenu oraz z wiejskiego studia w chacie 😀 Mam nadzieję, że trochę osób zainspirujemy swoim ględzeniem...hahahaha....