Na jednym z kolejnych wysokich przejazdów zatrzymuję się przy setkach kolorowych flag modlitewnych, które wiatr rozciąga nad kamienistym zboczem. Ich pięć podstawowych kolorów to niebieski, biały, czerwony, zielony i żółty, które symbolizują pięć elementów: przestrzeń, wiatr, ogień, wodę i ziemię, a zapisane na nich mantry mają być niesione przez wiatr dalej w świat.
Frgment mojego artykułu na XYZ.pl :
Trochę dalej pojawia się charakterystyczna brama. To wjazd na teren Parku Narodowego Mount Everest.
Od tego miejsca droga prowadzi już w kierunku najwyższej góry świata. Za bramą zaczyna się zupełnie inny Tybet: rozległy, pusty i coraz bardziej wysokogórski. Sama historia drogi jest bardzo interesująca. Opisałem ją w reportażu, do którego link zamieszczm pod ostatnim zdjęciem postu.
Frgment mojego artykułu na XYZ.pl :
"Skala rozwoju sieci drogowej staje się bardziej czytelna
w liczbach bez cofania się w czasie o 100 lat. W 1959 roku, u progu włączenia
Tybetu w chińską administrację, cała sieć drogowa regionu liczyła zaledwie 7300
kilometrów. Do końca 2006 roku wzrosła do 44 813 km, z czego zaledwie 8,8%
stanowiły drogi asfaltowe."




No comments:
Post a Comment