Monday, August 24, 2026
W Tybecie też grają do kotleta
Saturday, August 22, 2026
Tutaj filozofii się nie słucha, lecz trzeba ją bronić
Przez wieki Sera było jednym z najważniejszych ośrodków nauki buddyzmu tybetańskiego. Dziś jest to ciągle ważna tradycja: dyskusja w ogrodzie.
Friday, August 21, 2026
Gra Go kontra Szachy, czyli gdyby Pan Samochodzik wybrał się w Tybet
Patrzę na złoty posąg Tsongkhapy i widzę, czym jest tybetański buddyzm. To nie tylko modlitwa i kadzidła. To przede wszystkim ogromny systemem wiedzy i nauki przekazywanej przez pokolenia. Taka podróż w przeszłość i przyszłość zarazem. Tak jak sugeruje zasada holograficzna, rozwijana przez fizyków zajmujących się teorią strun:
Samotność to duży walor i przywilej
Thursday, August 20, 2026
Klasztor Drepung, który był kiedyś miastem
Na ostatnim zdjęciu widać zbocze przygotowane jako miejsce prezentacji gigantycznej thangki podczas święta Shoton.
Podczas Shoton Festival, czyli Święta Jogurtu, odbywa się tutaj jedna z najbardziej spektakularnych ceremonii Tybetu. O świcie mnisi wynoszą ogromną, zwiniętą thangkę i rozwijają ją na zboczu, tak aby monumentalny wizerunek Buddy został „oświetlony” pierwszymi promieniami słońca. Współczesne relacje opisują thangkę o powierzchni około 500 m², a w ceremonii uczestniczą setki mnichów i tysiące pielgrzymów oraz turystów.
Co ważne, Shoton rozpoczyna się właśnie w Drepungu. Tradycja święta związana jest z zakończeniem letniego odosobnienia mnichów, których po powrocie witano ofiarowując jogurt, stąd nazwa „Święto Jogurtu”. Z czasem święto rozrosło się do wielkiego wydarzenia z operą tybetańską i innymi uroczystościami, ale gigantyczna thangka w Drepungu pozostaje jego najbardziej charakterystycznym początkiem.
Wednesday, August 19, 2026
W klasztorze Drepung na zachodnich obrzeżach Lhasy
Na starej, chropowatej ścianie znajduje się niewielka tablica: Gaden Podrang, zapisane jednocześnie po tybetańsku, chińsku i po angielsku. Kilka metrów dalej pielgrzym przechodzi obok młynków modlitewnych.
Tuesday, August 18, 2026
Pierwszy wieczór w Lhasie
Zobaczyłem z daleka Potala Palace. Potężny biało-czerwony kompleks na wzgórzu natychmiast przyciągał wzrok i trudno było przejść obok niego obojętnie. To właśnie ten widok miałem przed oczami, kiedy myślałem o Lhasie przed przyjazdem.

















































