Monday, November 11, 2019

Dom do wynajęcia w Tajlandii - Ko Yao Noi

Marzycie o zyciu na rajskiej wyspie ?
Chocby tylko kilka tygodni w roku ? Ucieczka nad morza poludniowe podczas zimowych miesiecy ?


Wyspa Yao Noi nie slynie moze z bajecznych plaz, ale z rajskich widokow jak na pocztowkach na pewno.
Mozna miec taki widok przez dlugie tygodnie nie bedac specjalnie majetna osoba.

Samolot z Warszawy na Phuket ( przez Katar ) za 2,000 zet i domek z kuchnia na miesiac czasu  za 1,700 zet. ( przy wynajmie na kilka miesiecy wysokosc czynszu spada )


Obejrzalem kilka domkow do wynajecia na wyspie Yao Noi.
Za czynsz w wysokosci 15,000 baht bylo kilka opcji od zachodniej strony wyspy.

Wrzucam zdjecia takiego domku, ktorego lokalizacja wpisuje sie jeszcze w rubryke " dom z widokiem na morze ".


Chacie przydalby sie pewien lifting, ale pewne udoskonalenia mozna wynegocjowac przed zamieszkaniem.


Teraz z widokiem


Ten widok .... :-)


 Od patrzenia na to lozko, rozbolaly mnie plecy... Materac jest cieniutki....


Kuchnia obleci. Jest gdzie przygotowac koktajle na wieczorne imprezki.


Czerwona plaza jest 5 - 6 minut od domku ( moze 4 minuty ? 🙀 )


Domy na dluzszy wynajem sa blisko restauracji Sunset Good View ( jadlodalni nie polecam ! ).
Piekne zachody slonca i rudy piasek na plazy.

Sunday, November 10, 2019

Wyspa Yao Noi Półwysep Hideout Tajlandia

Ten zakamarek wyspy Yao Noi to prawdziwy hideout = kryjówka. Co za spokuj !!
Mozna rozlozyc koc pod palmami i nie slyszec nikogo przez pol dnia.



Na przeciwko cypla Hideout lezy malutka Ko Tai, a za nia Ko Noi.




Ostatnie 4 kilometry do Hideout prowadzi pusta droga szutrowa.


Na samym koncu Yao Noi panuje niezmacony spokoj, tylko dalekie odglosy miejscowych lodek napedzanych silnikami "longtail" dochodzą tu w goracy, listopadowy dzien.



Z poczty na wyspie mozna dojsc tu w 40 minut, lub pokonac ta odleglosc na skuterze w 10 minut.


Saturday, August 31, 2019

Luang Namtha Laos

Luang Namtha jest malym miasteczkiem w Polnocnym Laosie.



W ostatnich latach pojawilo sie tu troche chinskim biznesmenow malego kalibru, ale ze wzgledu na mala gestosc zaludnienia calej prowincji, nie ma tu za duzo opcji do pomnozenia kapitalu.


W porownaniu do Luang Prabang nie ma tu nic godnego uwagi.
Nawet plemiona gorskie "ucywilizowaly sie" i podczas mojego kilku dniowego pobytu w prowincji nie widzialem nawet jednej osoby w plemiennych strojach.
( 10 lat temu kobiety Hmong chodzily jeszcze po glownej ulicy sprzedajac suweniry )



Zainstalowalem sie w guest housie z widokiem na sadzawke i pole ryzowe.



Spokojne miejsce na uboczu miasteczka z dzialajacym wifi.