Tuesday, January 24, 2012

Budowa tradycyjnego domu tajskiego.

W dolinie Ciemniaków prace toczą się swoim rytmem. Ekipa budowlana z sąsiedniej wioski hebluje tekowe deski i stawia ściany na pietrze.


Jeszcze kilka dni i będzie można zacząć robić parter. Tak, tak... w Tajlandii dom buduje się od góry, gdy np. na wyspie Bali budowę domu zaczyna się od posadzki. Nie jestem budowlańcem, ale aktywnie odkrywam tajniki azjatyckiej architektury w terenie, a nie tylko w książkach.

Trwa obecnie zakaz wyrębu drzew z lasu. Nawet jak las jest twój, to wycinka drzewa w najbliższych tygodniach jest nielegalna. No ale, to jest Azja. Szef policji, szef wioski pomogą ochoczo gdy ich się powiadomi o „nielegalnej wycince”. Buddyści to szlachetni ludzie spieszący stale z pomocą bliźnim. Tak, więc mamy zapasy drewna szlachetnego w razie czego...

Maszyna do heblowania desek.


Palimy liście opadające z drzew tekowych i owocowych. Za dwa miesiące będzie tu trawnik. Na razie można tu tylko fiknąć kozła potykając się o wystający korzeń.


Przygotowując grunt pod kolejny dom, zacząłem się interesować traktorami. Traktor przyda się do „prostowania” wzgórza i na polu. Godzina wynajmu traktora kosztuje w dolinie Ciemniaków 800 baht. Nie muszę wam tłumaczyć jaką żyłą złota jest traktor w sezonie źniwnym.

*****

Mam znajomego architekta z Hiszpani zasiedziałego od lat w Tajlandii. Odkąd stał się włąścicielem traktora, to z wynajmu maszyny wyciąga wiecej niż z fuch z rodzinnego biura projektowego na Majorce. No, ale wiadomo ... w Hiszpanii recesja, a w Tajlandii prosperita.

6 comments:

  1. Ciekawa metoda to budowanie domu od gory;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. stare nawyki, kiedyś Tajowie budowali tylko domy na palach.
      teraz większość ma dwa piętra, więc przestrzeń pomiędzy palami na dole wypełnia się na koncu...

      Delete
  2. Znaczy się to będzie Twój dom tak? Czy nie tak?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, mój. Zapraszam Rafał na parapetówkę :)

      Delete
  3. Powiedziałam właśnie Krzychowi, że Yin piecze szczura w ognisku, więc od razu przyszedł zobaczyć zdjęcia;)
    btw: to Yin czy Jej siostra?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, Yin. Nie przywykła do pracy fizycznej.

      Restauracja ze szczurami i jaszczurkami na talerzach to murowany sukces w Azji :)

      W Nan nie widziałem ich jednak, za to w Chiang Mai jest pełno szczurów.

      Kiedy przeprowadzka do Indo ? Muszę wejść na priv. meila i wypytać Ciebie, hmm...

      Delete