Wednesday, December 15, 2010

Bez mandatu w Indonezji.

Policjanci czają się zawsze rano...



Ostatni mandat zapłaciłem w Indonezji pół roku temu. ( 150,000 rupii )

Tym razem się udało ;-) Czysty przejazd na Lombok.

Potem udałem się na plażę i dałem nura do oceanu.

5 comments:

  1. A ja dzisiaj narąbałem drewna, przyniosłem zaporowe ilości węgla. W nocy ma być coś koło -20 stopni. Patrząc zdjęcie nr 2, podjąłem decyzję. Namoczę nogi w gorącej wodzie z solą. :-)
    Co do mandatów, to ostatnio Policja w Polsce stała się chyba także odrobinę tolerancyjna. Ale nic dziwnego. Wczoraj urwałem tłumik na jednej z z osiedlowych ulic zahaczając o bryłę lodu. Jeżdżę bez tłumika. A co? Jak zatrzymają to powiem, że stał się to przed chwilą, albo "przypalę głupa" i powiem, że nie zauważyłem...

    ReplyDelete
  2. @Andrzej

    hehe... w Polsce to już dobiłem jeden raz do 24 punktów karnych

    pomimo wszystko mam dobre wspomnienia z polską drogówką :-)

    P.S.

    właśnie nastawiłem klimatyzację na 24 stopnie Celsjusza. Zawsze to trochę chłodniej niż na zewnątrz.

    ReplyDelete
  3. hm...coś bledziutki jestes nad tym oceanem:) denerwujesz mnie ta piekna pogoda!

    ReplyDelete
  4. @Beata

    To piasek na moich placach :))

    ReplyDelete