Sunday, July 25, 2021

Mój obecny ranking srebrnych monet bulionowych w Tajlandii

Dożyliśmy czasów gdzie pieniądze FIAT powstają z powietrza, w trwającej orgii tworzenia sztucznego dobrobytu przez szefów banków państwowych, którzy byli powołani do ochrony lokalnych walut przed inflacją, a służą elicie finansowej marzącej o wprowadzeniu walut cyfrowych i pełnej kontroli Johnów, Helmutów i Władków. Trwa zamach na resztę naszej wolności i prywatności.

Ale za nim cała nasza kasa i pełen spis naszych codziennych transakcji będzie zapisany w chmurach banków centralnych, rozszaleje się pokaźna inflacja. Ceny szlachetnych metali będą ostatnią bezpieczną przystanią tak jak działo się to od czasu Fenicjan.
Prawdziwy pieniądz to przecież złoto i srebro. Nadarzy się okazja do zarobienia. a nie tylko do ochronny swoich oszczędności.

W 2018 roku przeciętny dom z ogrodem w Chiang Mai wart był 3 kilogramy złota.
Dokładnie trzy lata temu uncja złota kosztowała 1,231 dolarów USA ( dzisiaj 1,802 dolary  )

Dziś taka nieruchomość jest warta poniżej 2 kilogramów złota z dalszą tendencją spadkową. Nie wykluczam, że za kolejne trzy lata dom z ogrodem będzie wart mniej niż półtora kilo złota.
Zapaść gospodarcza w Tajlandii i w regionie oraz inflacja twardych walut będzie sprzyjać spadkowi realnych cen nieruchomości. Trwająca już wysprzedaż wielu prywatnych hoteli na Phuket, Bali i w Bangkoku to pierwsza jaskółka tego nowego trendu.

Z mojej tajskiej perspektywy kupno i sprzedaż złota jest dziecinnie proste. Największy dystrybutor kruszcu Yarawat ma swoje sklepy w każdym Tesco w całym kraju. Tajskie sztabki 23 karatowego złota mają marżę handlową w symbolicznej wysokości 200 baht.

SREBRO

Problem logistyczny jest natomiast ze srebrnym bulionem. W Tajlandii nie ma zainteresowania srebrem inwestycyjnym i najbliższa jurysdykcja na takie zakupy to Singapur. Mój ulubiony sklep to Bullionstar, który mogę polecić z czystym sumieniem. Sztabki i monety w Singapurze nie są obłożone podatkiem wat i tamtejsze prywatne firmy przechowujące kruszec mają najlepszą reputację na świecie.

Mój ranking srebrnych monet opieram na założeniu, że zaraza się w końcu skończy kiedyś i powrócę na trasę do Europy. Monety określam według łatwości w ich upłynnieniu w momencie kiedy cena srebra przejdzie przez sufit.
 



1 - Brytyjska Britannia najpopularniejsza moneta w Europie.



2 - Wiedeńska Philharmonic to najpopularniejsza srebrna moneta strefy euro.
     W roku 2019 wybito ich ponad 2 miliony 900 tysięcy sztuk. 



3 - Armeńska Noah's Ark to ostatnia moneta europejska do bezproblemowego zakupu w Singapurze.
     W roku 2019 wybito ich 725 tysięcy.
    Armenia leży na trasie mojego europejskiego tour i myślę, że zamienię je z zyskiem nie tylko na      słynny armeński koniak.




4 - Austalijski Kangur to wyjątkowo popularna moneta w Singapurze i cenny okaz kolekcjonerski.




5 - Kanadyjski Maple Leaf to światowa klasyka. Najbardziej przydatna po drugiej stronie Atlantyku.
    Bita co roku w milionowych nakładach. Co ciekawe Centralny Bank Kanady jako jedyny pośród krajów OECD nie ma nawet uncji złota w swoim skarbcu. 



6 - Amerykański Eagle to najpopularniejsza moneta srebrna na świecie. Dobry towar, ale niestety  znacznie droższy od pozostałego bulionu w Singapurze.




7 - Południowoafrykański Krugerrand nie jest zbyt popularny w odróżnieniu od swojego złotego brata.
   Złoty Krugerrand to była moja pierwsza moneta zakupiona jeszcze na studiach.




 8 - Meksykański Libertad - kultowa moneta wypychana powoli z rynku przez podobne produkty z nowych   krajów. Droga w Singapurze i mało dostępna. Meksyk to największy producent srebra na świecie i jest zadziwiające, że Libertad jest bity w tak małych ilościach, znacznie poniżej miliona sztuk rocznie od kilku lat.

Sunday, June 6, 2021

Delonix regia - zasadziłem królewskie drzewa

W ubiegłym roku zasadziłem Płomień Afryki. Jako prawdziwy afrykanista musiałem mieć więcej wspólnego z Czarnym Lądem na ziemi tajskiej niż tylko trzymanie w domu na ranczu rzeźb plemienia Senufo i prenumerowanie kwartalnika  African Art.


W tzw. sektorze C zasadziłem pięć drzewek. W listopadzie, na początku pory suchej w bujnym gąszczu przy spalonym drzewie nie odnalazłem śladów po moich delonixach


Drzewa te kwitną między kwietniem, a czerwcem w Tajlandii. Dzięki kwiatom odkryłem kilka dni temu, że trzy z nich przeżyły 😀


Jaka to jest radość, gdy dzieci rosną i wygrywają współzawodnictwo z chwastami.


Uwierzyłem w siłę Delonixa w ciężkim klimacie Północnej Tajlandii i planuje teraz wysadzić nimi przyszłą drogę w sektorze C i D 👌👌👌


Minął kolejny dzień i zlustrowałem pozostałe delonixy z kwietnia 2020.


Ten czerwony kwitnął już rok temu, a potem prawie obumarł. Ciąłem główną łodygę i drzewko odrodziło się. Jego sąsiadem jest potężny bambus. Jeszcze nie wiem, czy to towarzystwo będzie owocne.

Przy wejściu do naszego apartamentu w Chiang Mai rośnie kilka delonixów, ale są to jeszcze młode okazy. Widok będzie wspaniały kiedy drzewa osiągną kilka metrów wysokości, a ich korony pełne kwiecia rzucą cień w upalny dzień.


Ten żółty okaz prawie spłonął podczas pożaru traw na wzgórzu. Miejscowe homonidy mają złe nawyki wypalania pół przed kolejnym sezonem siewczym i przy silnym wietrze ogień dotarł na nasze włości.


Po przeglądzie roślin udałem się na pieszą wycieczkę krajoznawczą i odkryłem piękną ścieżkę przez las bambusowo-tekowy. 


Wejście do lasu przez mostek.


Po drugiej stronie lasu stawy z rybami. Jak udało się ustalić jest to ziemia byłego sołtysa.


 Od zachodu przyszły niespodziewanie granatowe chmury. Zaczęło błyskać i ruszyłem na skróty do domu.

Wednesday, May 26, 2021

Spacer ranczera

Po niespodziewanie deszczowym kwietniu, pogoda w maju znormalizowała się. W ostatnich dniach przewinęło się kilka burz. Poprawiła się widoczność i ziemia nabrała intensywnego zapachu tropików.
Co kilka dni wybieram się na spacer poza ranczo. Po ponad rocznym pobycie poznałem już wiele ścieżek i niektóre z nich stały się moimi ulubionymi.

Obserwuje zmiany pór roku na 18 stopniu szerokości geograficznej.
Dni stały się dłuższe i zachód słońca jest o godzinie 18,47 obecnie.


Koniec rancza od strony lasu.


Wodok powyżej rancza w stronę miasteczka Nan i dolinę rzeki Nan.




Las tekowo-mangowy zasadzony ponad 20 lat temu.



Owoce mango na ziemi i na drzewie. Nikt się nimi nie interesuje.



Widok w stonę Laosu.


Po zachodzie słońca docieram spowrotem na ranczo.


 Odkrywam na swojej ziemi kwitnącą poincianę nazywaną delonix regia
Zasadziłem w czasie ubiegłorocznej pory deszczowej pięć drzewek i byłem niepocieszony, kiedy w grudniu nie znalazłem żadnej z nich. Jednak jedna poinciana przeżyła. 😀