Podgrzewaną podłogę w pokoju hotelowym oraz wyczekiwania na wpuszczenie na trasę pielgrzymki wokół góry Kailasz. Wyczekiwanie było wyczerpujące i flustrujące, dlatego same miasteczko stało się mało istotnym tłem.
Darchen wygląda jak małe, całkiem nowoczesne tybetańskie miasteczko. Są szerokie ulice, hotele, restauracje, sklepy, samochody i charakterystyczne chińskie dekoracje miejskie.
Trudno uwierzyć, że jeszcze kilka dekad temu była to niewielka osada związana przede wszystkim z pasterstwem jako ważny punkt dla nomadów i ich stad, z zaledwie kilkoma stałymi budynkami.
Trochę historii:
W 1989 roku pojawił się tutaj pierwszy większy obiekt noclegowy, a wraz ze wzrostem liczby odwiedzających zaczęły powstawać kolejne sklepy, restauracje i hotele. W tym samym okresie utworzono również stały posterunek policji, co pokazuje, że rozwój turystyki od początku oznaczał tu nie tylko handel i usługi, ale również większą kontrolę nad ruchem ludzi.


No comments:
Post a Comment