Sunday, September 16, 2012

Jedzienia na Sunday Market w Chiang Mai

Dziś niedziela. A jak jestem w niedzielę wieczorem w Chiang Mai, to oczywiście na Sunday Market.
Tak wyglądają moje dziesiejsze zakupy i tak wygląda moja dzisiejsza kolacja ( + plus kwaśne mango, kanapka z ogórkiem i awokado oraz zielona herbata ).





No i trochę muzyki pomaga w trawieniu:


11 comments:

  1. Ha!! Ale ON o kefirze, mizerii ze śmietaną, czy ziemniaczkach ze zsiadłym mlekiem tylko pomarzyć może :P

    ReplyDelete
  2. Tyz prowda !!! I Jesce bym dodał nasego oscypka Hey

    ReplyDelete
  3. Ogłoszenie:

    Zamienię trzy pataje i pudełko z sushi na słoik 0.5 L z ogórkami kiszonymi.

    Oferty proszę kierować bezpośrednio pod postem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Po ogórki proszę się zgłosić z rzeczonymi specjałami 4 pażdziernika między 19 a 21 we wiadomym miejscu w Chiang Mai hehe (ogórki domowej roboty, nie jakieś tam sklepowe)

      Delete
    2. Mam nawet taką siatkę do noszenia specjałów :)

      Delete
    3. To jestesmy umówieni ! Muszę zaznaczyć że słoik będzie o pojemności nie 0.5 a 1 litr. Piję tu do pojemności Twojej siatki hehe

      Delete
  4. Jak będziesz podróżował z litrowym słoikiem ?

    Chyba prościej będzie iść razem prosto na pataja. Kupię konserwowe ogórki z Niemiec w Rimping :)

    ReplyDelete
  5. To byłoby zaprzeczeniem całej idei zaspokojenia najbardziej nurtujacej na "obczyźnie" chęci wgryzienia się w POLSKI kiszony ogórek. I do tego niemiecki zamiennik na occie ! Nie mogę na to pozwolić. Myślę że dam radę. Po przylocie do BKK od razu przesiadam się na samolot do Chiang Mai. Nie będę daleko jeździł z prowiantem :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. To w takim razie nie będę miał wyrzutów sumienia :)

      Delete
    2. Teraz moim najwiekszym zmartwieniem jest czy ogórki sie udały, bo wezmę słoik z zapasów ma zimę.Przekonamy się na miejscu :) Strasznie wolno wloką się te ostatnie dni do wyjazdu. Od marca czekam żeby wsiąść do samolotu ...
      Pozdr.

      Delete